Zmień język / Choose Language / Ablösung Sprache / Choisir la langue Polski English Deutsch Français
Rekrutacja, z czym to się je?

Czyli jak nie dać się zaskoczyć podczas rozmowy o pracę.

 

Zanim podpiszesz upragnioną umowę, tak jak każdy potencjalny kandydat na pracownika, przejdziesz proces rekrutacyjny. W zależności od specyfiki przedsiębiorstwa będzie on bardziej lub mniej rozbudowany, jednak podstawowym celem osoby rekrutującej będzie uzyskanie informacji na twój temat tak, aby twoje kwalifikacje i potencjał zgadzały się z profilem stanowiska. Oczywiście zdobycie takiej wiedzy w trakcie jednego spotkania jest karkołomnym zadaniem, w związku z tym istnieją przeróżne metody stosowane przez rekruterów, które mają szybko i miarodajnie oddać charakter i umiejętności kandydatów.

Jest kwestią dyskusyjną jak dalece efektywne są niektóre z takich metod, jaki mają sens i czy na pewno zwiększają wiedzę na temat kandydata czy raczej mają wypełnić dziurę w strategii marnego rekrutera. Pytanie zatem brzmi gdzie leży granica absurdalności i nieprzystawalności procesu rekrutacyjnego do realnych jego założeń oraz jak zachować się w nietypowej rekrutacyjnej sytuacji?

Bywa, że zagadkowo zaczyna się już sam proces poszukiwania ofert dostępnych na rynku. Mam tu na myśli sytuacje, kiedy agencje pośrednictwa publikują oferty pracy i nie podają nazwy firmy, dla której rekrutacja ma być przeprowadzona. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że takimi praktykami parają się zazwyczaj agencje nie mające w danym momencie zbyt wielu zleceń, które po prostu markują działania, aby nie sprawiać wrażenia zastoju (to informacja dla konkurencji) oraz chcą po prostu rozbudować swoją bazę danych osobowych.

Wśród osób poszukujących pracy krążą legendy na temat  pytań rekrutacyjnych, które zbijają nawet najlepszych kandydatów z pantałyku. Opinie na temat funkcjonalności takich pytań są podzielone. Niemniej bulwersujące praktyki typu spóźnianie się na spotkanie, powszechne w niektórych agencjach pośrednictwa, świadczą nie o wybitnie nowoczesnych i innowacyjnych metodach sprawdzania kandydata pod kątem radzenia sobie ze stresem, a raczej o braku profesjonalizmu ze strony osoby przeprowadzającej rozmowę. Nie należy brać braku kultury i szacunku dla kandydata za nieszablonową metodologię rekrutacyjną.

Mniej kontrowersyjne niż spóźnienie acz zaskakujące pytania zupełnie nie związane z profesją kandydata lub oferowanym stanowiskiem są częstym doświadczeniem osób starających się o pracę. Przykłady paru z nich: „Dlaczego pokrywy studzienek kanalizacyjnych są okrągłe?” czy „Które miejsce na Ziemi chciałbyś/chciałabyś wkrótce zobaczyć i dlaczego?”. Odpowiedź na tak postawiony problem stanowi dla kandydatów nie lada wyzwanie, ponieważ nie dotyczy ona bezpośrednio kwestii zawodowych i wyczuwa się w całej sytuacji ”haczyk”. Zdają sobie oni sprawę, że sprawdza się w ten sposób ich zdolność abstrakcyjnego myślenia czy szybkość reakcji na niestandardowa sytuację. Specjaliści od rekrutacji podkreślają jednak, że pytania typu „Gdybyś był super bohaterem, to którym i dlaczego?” często nie znajdują merytorycznego uzasadnienia, ponieważ większość rekruterów nie posiada kompetencji, które konieczne są do efektywnego wyciągania z nich wniosków. W efekcie ocena takiej odpowiedzi sprowadza się do wydawania subiektywnych opinii osoby rekrutującej i w żadnym razie nie jest mierzalna.

Poprawna interpretacja „wyboru zwierzęcia, którym chciałby Pan/Pani być czy tego, co wziąłby Pan/Pani ze sobą na bezludną wyspę” wymaga znacznej i wąsko ukierunkowanej wiedzy psychologicznej, którą mało który rekruter posiada. Zazwyczaj są to więc pytania zupełnie bezcelowe świadczące raczej o braku profesjonalizmu. Chyba, że trafiliśmy w ręce jednego na milion rekrutera znającego się na rzeczy. Istnieje również możliwość, że pytanie ma na celu wyprowadzić nas z utartych rekrutacyjnych szlaków i sprawdzić naszą zdolność do szybkiej adaptacji w nieznanej sytuacji. Wobec tego każda odpowiedź jest dobra i świadczy jedynie o naszej błyskotliwości; nie idą za nią żadne głębsze psychologiczne analizy.

Kandydatom naturalnie ciężko jest stwierdzić czy osoba przeprowadzająca rozmowę do tego wąskiego grona specjalistów należy czy też nie, więc zwykle warto podejść do rozmowy profesjonalnie i zdobyć jak najwięcej informacji na temat przyszłego rozmówcy przed spotkaniem. Ważne fakty dla nas: ile osób będzie z nami rozmawiało, na jakim są stanowisku, jakie są ich zadania i obowiązki. Jednym słowem warto zadać sobie trochę trudu i dowiedzieć się z kim będziemy mieli do czynienia, aby móc przygotować się do spotkania jak najlepiej i mieć realne wyobrażenie swojego przyszłego rozmówcy.

Jeśli natomiast jako kandydat napotkasz na swojej drodze osobę rekrutującą, która zdradzi się brakiem kompetencji czy to poprzez brak szacunku dla rozmówcy czy stosowanie bardzo kontrowersyjnych metod, pamiętaj, że również ty podejmujesz decyzję o zakończeniu rozmowy lub jej kontynuacji. Wiadomym jest, że na szali stawiamy możliwość podjęcia zatrudnienia i ta szansa zależy od wrażenia, jakie zrobimy na przedstawicielu firmy. Są jednak granice, które warto sobie postawić. Zwłaszcza, że proces rekrutacyjny wiele mówi także o samej firmie i może warto rozważyć, czy aby na pewno kontrowersyjne metody już podczas rekrutacji doprowadzą do podjęcia przez nas satysfakcjonującej pracy?

Sława Wyrwa-Combrinck
Zespół Miasta Pracy

Źródła:
http://humanresources.about.com/od/interviewing/a/interview_odd.htm
http://www.businesspundit.com/the-ten-worst-job-interview-questions-ever/
http://www.quintcareers.com/wild_card_interview_questions.html



 

Image: Ambro / FreeDigitalPhotos.net

zapamiętaj mnie (?)
Nie pamiętasz hasła?
staże i praktyki
JOBalert
Najnowsze oferty prosto na Twoją skrzynkę email. Otrzymuj za darmo.
Uczelnie więcej uczelni »
img

Regulamin | O nas | Kontakt | Miasto Pracy - JAKOŚĆ ROKU 2011 | Kalasoft

© Biuro Karier / 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Nasz kanał facebook
Zmień język / Choose Language / Ablösung Sprache / Choisir la langue Polski English Deutsch Français